Rumieńce, utytłane paluszki, roześmiana buzia, natchnienie i zapał do pracy twórczej, to namacalne efekty kilku godzin spędzonych w wyśmienitym towarzystwie w ramach cynkowych warsztatów. Mixmediowo-kolażowe szkolenie odbyło się dzięki uprzejmości Kasi w pracowni stonogi.pl.
Nadal czuję podekscytowanie i ogromną wdzięczność, bo udział w tym spotkaniu, to cudowny początek roku, wspaniały powrót po długiej nieobecności i odkrycie nieznanych mi dotąd technik.
Kochana Cynko, kochane dziewczęta - DZIĘKUJĘ!
Poniżej fantastyczne poznańskie grono kreatywnych babeczek.
Niestety Kasia, gospodyni spotkania, musiała nas wcześniej opuścić, stąd jej brak na zdjęciu.
Nasze prace, wykonane pod czujnym okiem warsztatowego guru - Cynki.
Gooseberry nie dała się niestety obfocić...
Jeszcze raz dziękuję i zapraszam całe grono do siebie, na winko w przyszły piątek :)










