środa, 23 czerwca 2010

Agnieszce

Odwiedzając scraperskie blogi rozbudzam bezustannie cudowne wspomnienia z warszawskiego zlotu. Tyle fantastycznych i twórczych osób w jednym miejscu, moc pozytywnej energii, uśmiechy, uściski, szaleństwo zakupowe - BEZCENNE! Z tego miejsca dziękuję wszystkim za to spotkanie i wspólnie spędzony czas. Szczególne podziękowania kieruję do moich wielkopolskich współtowarzyszek: Berberis, Cynki, Guriany i boskiej Michelle, dzięki którym już sama podróż była niesamowitą atrakcją :)
Mam nadzieję, że w przyszłym roku delegacja wielkopolska będzie jeszcze większa i nie zabraknie w niej Gooseberry, która swoje maleńkie zamówienie zakupowe przesyłała sms'owo :) 
Poznański Agreścik w kwietniu obchodził swoje urodzinki i imieniny. Dla niej powstała rameczka, na której pokutuje moja ciągła fascynacja strukturą.







Wykorzystane materiały:
Lustro z Ikei, pasta strukturalna, farby akrylowe, mikrokulki, stemple: crackowy, French Script i ćma, płytka metalowa wytłaczana i zegarowe trybiki Tima Holtz'a.

poniedziałek, 14 czerwca 2010

Bingo

W ramach zapowiadanej w poprzednim poście wymiany, boskie rączęta scrapowej rodzinki z Wielkopolski zmajstrowały B-tworki. Były babeczki, babeczkowy notesik, broszki, Behemot, breloczek, bingo i bańki. Nade wszystko moc pozytywnej energii, która uskrzydla i motywuje. Fotorelację można podziwiać na Cynkowym poletku, z którego przybyła do mnie śliczna, babeczkowa broszka :)
Poniżej, moje wymiankowe BINGO





Wykorzystane materiały:
Papiery z I lowe scrap, 2 stempelki, w tym mój nowy BINGOnabytek ;), puder do embossingu, distressy, Holtzowe: płytka do embossingu, zegarowe trybiki (Sprocket Gears), wskazówka (Game Spinner), wykrojnikowa korona i bilecik PLAY, kwiatek z Primy, koronka, kawałek gazy i śrubkowe ćwieki.

poniedziałek, 17 maja 2010

Call me Biba...

Nasze poznańskie spotkania są dla mnie źródłem inspiracji i radości.
Wielkopolski babiniec jest wyjątkowy i szalenie twórczy, czego dowodem są przeróżne wymiany i warsztaty. Czasowo uboga, nie we wszystkich tego typu akcjach biorę udział, ale na ostatni zlot udało mi się wydziergać zawieszkę, której bohaterką była literka "A".



Ukochałam sobie ostatnio strukturę i namiętnie wykorzystuję ją niemal w każdej robótce. Pastę strukturalną potraktowałam farbami akrylowymi i stemplami. Dodałam troszkę ćwieków, zawieszkę Altered Tima Holtza, taśmę filmową tegoż samego i motyw Anioła wycieniowanego distressami.
(Zdjęcia dzięki uprzejmości Michelle - dziękuję kochana)
W ramach wymiany dostałam całe mnóstwo wspaniałych prezentów, które podziwiać można na blogach scrapowej rodzinki. Następną w alfabecie naszej wymiany będzie "B", stąd tytułowa Biba ;)
Kocham Was babeczki i uwielbiam nasze zgrupowania w każdej postaci.
Na ostatnim styczniowa Jubilatka Zuzia, otrzymała ode mnie dalece spóźniony upominek urodzinowy.







Wykorzystane materiały:
Podobnie jak w wymiankowej zawieszce tutaj również wzieły udział pasta strukturalna i farby akrylowe. Ponad to: wykrojniki Tima Holtza, taśma filmowa, metalowe gadżety, farbka crackowa i Glossy Accent firmy Ranger. Wycięty kawałek puszeczki wystemplowałam i potraktowałam farbą.

Z okazji pierwszych urodzin blogu sklepu scrap.com.pl Endi zaprasza na słodkości :)
Składam wszystkim współtwórcom najserdeczniejsze życzenia i gratulacje!

                                    

niedziela, 11 kwietnia 2010

Ja Polka


Przejmujący smutek, wielka tragedia rodzin, przyjaciół, Polaków.
Oby czas przyniósł wszystkim cierpiącym ukojenie...

czwartek, 1 kwietnia 2010

Bezgłośnie

Jestem sobie choruszek, ale paradoksalnie dzięki temu mam chwilkę dla siebie i mogę pozwolić sobie na napisanie kilku słów. 
Dziękuję wszystkim kochanym "tuzaglądaczom" za wszystkie słowa wsparcia, troski i zainteresowania. Mimo, mam nadzieję przejściowych kłopotków nie opuszcza mnie dobry nastrój i wiara, że niebawem wpadnę w mój raj przydasiowy i zrobię tam maleńką zadymę :)
Dziękuję również za wszystkie wyróżnienia, które niebawem rzetelnie odrejestruję i przekażę dalej.
Moje milczenie związane jest z otwarciem własnej firmy i czasowym zajmowaniem się moim 6-letnim chrześniakiem. Taki już mój urok, że napięcia mi się w życiu kumulują i potęgują. Skoro jednak Pan Kleks wrócił do domu, bratowa powoli wraca do zdrowia, a firma się jakoś kula mimo mojej nieobecności, to nie jest źle :)
Czas na odkopanie zaległości. W pierwszej kolejności wpis do wędrasia guriany "Magiczne nuty".














Wykorzystane materiały:
Chusteczka z motywem skrzypcowym, wydruki, zawijaski slicowe, kryształki Primy, ćwieki, wykrojniki Spellbinders, stempelki meblowe, czarny puder do embossingu, Crackle Accent, gaza, mikrokuleczki, distressy i StazOn

środa, 3 lutego 2010

Zawieszka na drzwi

W zeszłym miesiącu znalazłam się w uroczym gronie osób zaproszonych przez Kasię do ozdobienia jej pracowni. Wśród prac zaplanowanych do wykonania znalazła się również zawieszka na drzwi, którą zmajstrowałam w domu i zaniosłam jako niespodziakę.
Niespodzianka się udała i zawieszka z dumą zawisła na drzwiach, miejsca gdzie odbywają się fantastyczne warsztaty. Gospodyni i pozostałe zaproszone wykonały cudowne prace, które zobaczyć można na Kasiowym blogu.
Zawieszka została zrobiona na bazie 2 kart grubego, kremowego kartonu. Wierzchniej warstwie kolorów nadały distressy, a spód pokrył czarny embossing.
Do ozdobienia zawieszki użyłam wielu holtzowych skarbów: zegarowe trybiki (Sprocket Gears), wskazówka (Game Spinner), akrylowe prostokąty (Fragments), maska (Timeworks mask), czy stempelek kratkowy. Motyla wycięłam nożyczkami z arkusza metalowego potraktowanego tuszami alkoholowymi i dłutkiem do embossingu. Mikrokulki zatopiłam w masie UTEE i podsypałam nieco turkusowymi perełkami (Perfect Pearls). Do trybika zaaplikowałam Crackle Accent, przód ze spodem połączyłam ćwiekami w kształcie śrubek i dodałam zembossowane literki wycięte maszynką z tektury. Nie sposób nie wspomnieć o cudownym stempelku Club Scrap, który zasadniczo stał się jedną z głównych ozdób zawieszki.

A zawieszka wyszła tak :)








niedziela, 31 stycznia 2010

U mnie jesień

Wygrzebuję się z tyłów strasznie opornie, ale jak babcię z miłością wspominam, staram się jak mogę. Na dodatek mój brat upomniał się o swoją własność i niemal płacząc pożegnałam Nikosia. Egoistycznie uważam, że Nikodem się tam marnuje... Mój staruszek Canon pewnie się na mnie obrazi, ale zdecydowanie powinien przejść na emeryturę.
Wymyśliłam sobie zatem, że z części zobowiązań zrezygnuję, ale ten pomysł na moje szczęście nie wszystkim spodobał :)
Dziś wpis do wędrasia jesiennego Doroty71.