czwartek, 26 lutego 2009

Moja przygoda z kolorowaniem

Inspiracją do rozpoczęcia tej przygody był rewelacyjny kurs przygotowany przez Amber , zamieszczony na forum ScrapPassion. Instrukcje Amber są bardzo czytelne, ale początki bywają trudne i nie zawsze satysfakcjonujące ;)

detale

Użyte materiały:
Stempel Magnolia Tilda & Edwin on Ice, stempel śnieżynki, puder do embossingu, nagrzewnica, distressy Tima Holtza, papiery Chatterbox, koronka, poczciwy Łucznik, kwiatki Prima, ćwiek perełkowy Paper Mania i kropelki od Kasiuli

środa, 25 lutego 2009

Poszalałam

Na moje nieszczęsne pokuszenie, w sklepie ArtPasje wystawiono dziś stempelki w nieprzyzwoicie kuszących cenach... No i puściłam wodze fantazji... Zmasakrowałam swój budżet i poczucie przyzwoitości. Teraz nawet przed sobą samą nie przyznaję się ile wydałam... Omijam lustereczko wieeelkim łukiem, żeby na siebie nie krzyczeć. Najgorsze jest to, że co do części stempelków nie jestem nawet przekonana..., ale w szale kupowania nie tylko na racjonalizm mi padło..., na oczy również ;)
Całości pikanterii dodaje fakt, że nie dalej, jak w poniedziałek dotarł do mnie ukochany stempelek wymarzony, wyśniony i już wyściskany French Scrip firmy Stapmin' Up!
Tadaaam!
Kocham go miłością rzewną za cudowny wzór, ale nie za jego cenę...
Skąd więc ten mój dzisiejszy zapęd zakupowy... Pewnie z cenowego porównania...
Oj, muszę szybko wystosować sobie jakąś karę, żeby to popamiętać i zaraz potem sobie wybaczyć ;)

wtorek, 24 lutego 2009

Powitanie

Ciekawe... Czy to się właśnie tak zaczyna?
Zachodzę w głowę, czym jeszcze sama siebie zaskoczę... Choć jedno jest pewne. W moim przypadku zaklinanie się, że "nigdy", zawsze owocuje zdarzeniem, którego właśnie się wyparłam...
Zatem... mam bloga i zamieram na myśl o tym, co będzie dalej...
Całość zamieszania ma swoje źródełko w scrapbooking'u, mój zachwyt i fascynacja stworkami wydzierganymi przez zwinne rąsie koleżanek-scraperek.
Pomyślałam: "A może zrobię album dla mojej mamy, który będzie upamiętniał dziadków, którzy niedawno odeszli..." i ... wpadłam. Pokochałam te robótki i choć wolę prace koleżanek, nie poddaję się ;)
A początek wyglądał tak:

Album cd (wewnątrz film zmontowany ze starych, zeskanowych zdjęć z podkładem muzycznym)

Okładka, strona 1, zdjęcie ślubne moich dziadków

detale


Strona 2, babcia

Strona 3, miejsce na płytę

Strona 4, dzieci moich dziadków

Strona 5, dziadek
bliżej

Strona 6, okładka

I widoczki poglądowe



Użyte materiały:
papiery rodem z Allegro, określane przez firmę Decorer nazwą: S203, kawałek pudełka na cd, kwiatki Prima, ćwieki, nity, koronki, literki domowej produkcji, dziurkacze, pasmanteryjne wstążeczki i koronki, dratwa, guziole z domowego zaplecza, stemple Fancy Pants (Pollen Dust), zawias, duzo wydruków udających stempelki ;) oraz distressowe tusze do cieniowania. Znalazły się też różyczki piankowe, szkielet listka i wycinek ze starej książki...